z nami jesteś znany                                                                                             e-mail: ja@tujestem.pl    PLUS 607878005

Kwaśniewski.eu

Moje komentarze

Interia.pl *więcej *

wpis z 11.11.2019 Czy 10 tys. zł dla emeryta rozkręci polską gospodarkę?

Po pierwsze primo. Trzeba znieść pseudoprzywilej ochrony z racji wieku przedemerytalnego. Wtedy firmy nie będą bały się zatrudniać kogoś kto jest przed emeryturą i chce popracować. Po drugie primo. Trzeba znieść płacenie przez pracodawców za pierwsze trzydzieści dni chorobowego. To jest kwestia ZUSu, a, nie zatrudniającego. Niech on nie ma z tym nic wspólnego. Wtedy skończą się też chorobowe płacone po znajomościach. I, kombinowanie w stylu "chorobowe to darmowa premia". Po trzecie primo. Praca po 65. roku życia powinna być traktowana jako emerytura+premia. Czyli. Jeżeli ktoś zamiast iść na emeryturę idzie do pracy, ale na etat, z pełnymi składkami dla ZUS, to potem ZUS mu nalicza podwójną emeryturę za ten czas. Jeżeli ktoś pracuje rok i przez ten rok miał płaconą pensję minimalną (co samo w sobie jest patologią, chyba, że jeden miesiąc, na próbę), to ZUS mu powinien za ten jeden rok zaliczyć tak, jakby płacił podwójną składkę. Wtedy taki ktoś, gdyby przepracował, dajmy na to pięć lat (ale bez pobierania emerytury) miałby za te pięć lat zaliczone podwójne składki - nie tylko od minimalnej, ale też od średniej pensji, czy jaka by tam ona była. W, tym momencie, ci, którzy chcą brać emerytury i dalej pracować, już jako emeryci płacący tylko składkę zdrowotną mogliby rozważać czy nie lepiej jest im pracować bez pobierania emerytury. Dla ZUSu taka "premia" to żaden wydatek, a, nawet, jakby co, to państwo może uchwalić, że daje na to z budżetu państwa. Wydatek niewielki, a, korzyść może być znaczna. Bo, gdyby to było na stałe, to wielu już wcześniej by brało pod uwagę, że będą pracować dłużej niż do 65. roku życia.

Poboczem.pl  

"I co da bezwględne pierwszeńtwo pieszych?"

Wpis z dnia 24.11.2019.
Może każdy samochód, który jedzie dwupasmówką i zatrzymuje się, żeby przepuścić pieszego powinien włączyć tylne awaryjne? Auta dość często zatrzymują się na jezdni i można przeoczyć, że kierowca zatrzymał się przed pasami. Tak, jak kiedyś świeciło się długimi żeby ostrzec, tak może trzeba by świecić awaryjnymi w takich sytuacjach. Wtedy ten drugi kierowca zwróci na to uwagę i przynajmniej zwolni, bo nie wie co się dzieje. A, po kilku takich sytuacjach będzie kojarzył, że ktoś przechodzi przez jezdnię.

Działy strony: * Polityka * Moje komentarze * Cytaty znanych i nieznanych * Religie * Okiem Laika