z nami jesteś znany                                                                                             e-mail: ja@tujestem.pl    PLUS 607878005

Kwaśniewski.eu

Okiem laika, czyli fantazje bez pokrycia

Różne takie

Małżeństwo, jak to powinno być?

To, jak z samochodami. Jedne są do czegoś, inne do czegoś innego i, tak dalej. Małżeństwo niejedno ma imię. A, państwo może i powinno na tym zarabiać.

Zwiększenie dzietności. Wpis z dnia 03.12.2019

Konstytucja i kwestia prezesa NIK.
wpis z 14.12.2019

Kwaśniewski.eu

Komentarz do artykułu na Interia.pl  Czy 10 tys. zł dla emeryta rozkręci polską gospodarkę?

Po pierwsze primo. Trzeba znieść pseudoprzywilej ochrony z racji wieku przedemerytalnego. Wtedy firmy nie będą bały się zatrudniać kogoś kto jest przed emeryturą i chce popracować. Po drugie primo. Trzeba znieść płacenie przez pracodawców za pierwsze trzydzieści dni chorobowego. To jest kwestia ZUSu, a, nie zatrudniającego. Niech on nie ma z tym nic wspólnego. Wtedy skończą się też chorobowe płacone po znajomościach. I, kombinowanie w stylu "chorobowe to darmowa premia". Po trzecie primo. Praca po 65. roku życia powinna być traktowana jako emerytura+premia. Czyli. Jeżeli ktoś zamiast iść na emeryturę idzie do pracy, ale na etat, z pełnymi składkami dla ZUS, to potem ZUS mu nalicza podwójną emeryturę za ten czas. Jeżeli ktoś pracuje rok i przez ten rok miał płaconą pensję minimalną (co samo w sobie jest patologią, chyba, że jeden miesiąc, na próbę), to ZUS mu powinien za ten jeden rok zaliczyć tak, jakby płacił podwójną składkę. Wtedy taki ktoś, gdyby przepracował, dajmy na to pięć lat (ale bez pobierania emerytury) miałby za te pięć lat zaliczone podwójne składki - nie tylko od minimalnej, ale też od średniej pensji, czy jaka by tam ona była. W, tym momencie, ci, którzy chcą brać emerytury i dalej pracować, już jako emeryci płacący tylko składkę zdrowotną mogliby rozważać czy nie lepiej jest im pracować bez pobierania emerytury. Dla ZUSu taka "premia" to żaden wydatek, a, nawet, jakby co, to państwo może uchwalić, że daje na to z budżetu państwa. Wydatek niewielki, a, korzyść może być znaczna. Bo, gdyby to było na stałe, to wielu już wcześniej by brało pod uwagę, że będą pracować dłużej niż do 65. roku życia.

Małżeństwo, czyli jak to powinno mniej więcej być.

Wpis z dnia 24.11.2019
Małżeństwo jako takie powinno być urzędowe, z sądowym zezwoleniem na zawarcie, z określeniem zasad, praw, obowiązków itp. Koszt opłaty sądowej powinien wynosić 5000,00 zł od osoby. Powinno być kilka rodzajów małżeństw państwowych. Małżeństwo rodzinne którego celem jest założenie rodziny, czyli zrobienie potomstwa. Takie małżeństwo powinno mieć w państwie najwyższy status społeczny. Ten rodzaj małżeństwa powinien być warunkowany tym, że małżonkowie są kobietą i mężczyzną z urodzenia i z deklaracji, w tym deklaracji, że nie czuł/a się i nie czuje się jakąś inną płcią. Inne małżeństwo to małżeństwo partnerskie, czyli bez dzieci. Z, tym, że, jeżeli w takim małżeństwie urodzi się dziecko to może ono zmienić status na małżeństwo rodzinne, ale pod pewnymi warunkami określonymi dla takich małżeństw. Kolejne, to małżeństwo homoseksualne, te bez prawa do posiadania dzieci. Co do małżeństw religijnych, to nie powinny mieć statusu prawnego, czyli nie powinny mieć żadnego umocowania prawnego. Czyli, jeżeli ktoś zawiera małżeństwo religijne to, z państwowego punktu widzenia, dopóki nie zawrze urzędowego związku małżeńskiego nie jest w takim związku. Po co takie rozróżnienia? Choćby po to, żeby małżeństwom rodzinnym jako tym, które przyczyniają się do wzrostu populacji dawać fory w podatkach, w mieszkalnictwie i w wielu innych kwestiach.

              Życie jest po to żeby się rozwijać

Działy strony: * Polityka * Moje komentarze * Cytaty znanych i nieznanych * Religie * Okiem Laika